Etykiety

niedziela, 21 sierpnia 2011

NIEMOC TWÓRCZA MIJA POWOLI

 Czy wena wróciła na dobre? Nie wiem. Wiem tylko, że dzięki wspaniałym osóbkom, które ostatnio poznałam (niestety nie osobiście) ponownie zabrałam się do roboty ;-)

Pierwsza osóbka zaskoczyłam mnie niesamowicie, wysyłając mi mail z… z zamówieniem! Niesamowite uczucie gdy wiesz, że ktoś obejrzał Twoje wypociny i mało tego (!) zainteresował się nimi na tyle aby zlecić wykonanie większej ilości aniołków właśnie Tobie :-) Taką niespodziankę, w chwili kryzysu artystycznego, sprawiła mi Pani Ania z Wrocławia i… wyciągnęła mnie z „przestoju” twórczego. Za co z całego serca jej dziękuję!!!!!!!!!!!!

Do Pani Ani trafiły między innymi (przepraszam za jakość zdjęć ale robiłam je koło 12 w nocy i światło miałam kiepskie nie mówiąc już o zmęczeniu mym!):

- przyjacielskie duszki





 - kosz z darami jesieni




oraz przedstawione we wcześniejszych postach damulki i golaski :-)
Pani Ania zamówiła je dla swoich przyjaciół, a ja mam nadzieję, że nowym właścicielom przyniosą wiele szczęścia! Takie ich zadanie ;-)

A ja gdy już raz zaczęłam to teraz przestać planować nie mogę ;-) Pomysłów 1000 na minutę i tylko doba za krótka aby wszystkie zrealizować ;-) Co do kolejnych wspaniałych osóbek, które poznałam i które już na dobre z kryzysu mnie wyciągnęły na razie nie napiszę… Wszystko w swoim czasie :-) Lekka atmosfera tajemniczości nie zaszkodzi ;-)

A oto dziewczyny przy pracy :-)





Pozdrawiam wszystkich czytających i za wszystkie komentarze ślicznie Wam dziękuję!!!!!!!!

8 komentarzy:

  1. Wspaniale! Gratuluję pierwszego zamówienia, a przede wszystkim cieszę się razem z Tobą pokonaniem kryzysu przebrzydłego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje, wiem jak to jest, tez niedawno otrzymałam pierwsze zamówienie, które sprawiło mi bardzo wielką radość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuje za przemiły komentarz, mase papierową robie sama, mocząc w wodzie kawałki gazety co najmniej 12 godzin, Następnie miksuje rozdrabniaczem papier z wodą, i wyciskam na sitku bądz recznie. Masa bardzo prosta

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo.. jakie piękne, zawinięte sukienki!! Śliczne mają buźki te Twoje aniołki :)
    No i wracaj, wracaj.. bo uwielbiam się Twoim pracom przyglądać!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i wspaniale, ze niemoc odchodzi i pasja wraca! I wcale się nie dziwię zamówieniom - jak zwykle wszystko na najwyższym poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :-)Bardzo Wam kochane dziękuję!
    Dudqa - dziękuję za przepis! Koniecznie muszę spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. witam masz śliczną córeczkę i super ,że możesz już z nia tworzyć .Ja czekam aż moja podrośnie żeby też mamusi pomagała a nie przeszkadzała:)
    zakochałam sie w Twoich solankach są śliczne pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj kochana! Gratuluję serdecznie, choć to nic dziwnego, bo Twoje solniaczki są po prostu urocze.
    Widzę, że talent u Was idzie po kądzieli i córcia też tworzy :)
    Buziole 102 dziewczyny :**

    OdpowiedzUsuń