Etykiety

piątek, 31 grudnia 2010

BROSZKA jeszcze bez nazwy :-)

Nie mam zwyczaju nazywać swoich projektów, ale chyba czas zacząć. Ta broszka powstała na kursie całkiem niedawno. Znalazłam w domu płaski kamyczek zakupiony chyba ze 100 lat temu i stwierdziłam, że trzeba koniecznie wykorzystać go do ćwiczenia zakuwania w cargę. Sztuka niełatwa i wymaga wielu ćwiczeń jeszcze z mojej strony. Całość wykonana przeze mnie :-) Łącznie z zapięciem (to był kosmos!!!). Broszka jest srebrna, jakiego użyłam do niej kamyczka? Nie mam pojęcia :-( Powiem tylko, że ładnie nakrapianego ;-) Wymiary broszki to 4,3 cm na 3,5 w najszerszych miejscach. Przyznam szczerze, że przy pierwszym lutowaniu cargi zniszczyłam ją i musiałam robić od początku. Wytwór mój został też oksydowany (pierwszy raz w życiu oksydowałam!!!!) i polerowany. 

Oto co wyszło:




 


7 komentarzy:

  1. jaka piękna.No w szoku jestem,że cos takiego można samemu zrobić

    OdpowiedzUsuń
  2. no i pięknie wyszło, gratuluje i życzę pomyślności w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wszystkim dziękuję!!! Thank you very, very much!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow!!! Jest cudowna :) Zdolne masz rączki :)

    OdpowiedzUsuń