Etykiety

niedziela, 12 czerwca 2016

NAJNOWSZE DZIEŁO

i tym razem stworzone już w UK :-) Tak! Zapisałam się na lekcje ceramiki w Letchworth. Stres spory. Bo ogólnie niesmiała ze mnie osoba i ciężko mi tutaj na emigracji swobodnie w języku angielskim rozmawiać, ale Panie z kółka ceramicznego są ogromnie miłe i śmiało mogę powiedzieć, że większość rozmów rozumiem :-) Jedna z pierwszych moich miseczek, na nóżkach tym razem. Stworzona techniką wygniatania. Dekorowana farbą, która tutaj nazywana jest "slips", a nakłada się ją na mokrą jeszcze glinę i dopiero później wypala. Dodatkowo pociągnięta bezbarwnym szkliwem. Zastąpi moją cukiernicę ;-)
 Pierwsza mina mojego syna i pytanie "pusta???Łeee, a cucu?" - bezcenne! ;-)

2 komentarze: