Etykiety

wtorek, 27 listopada 2012

PASOWANIE NA PRZEDSZKOLAKA

to przeżycie i dla dziecka i dla rodzica. My przeżyłyśmy ten moment właśnie dziś. I choć córcia bała się okropnie stać na środku z innymi dziećmi i być obserwowaną przez wszystkich, tak że większość czasu spędziła trzymając mamę za rączkę :-) - to była to bardzo wzruszająca chwila. Patrząc na moją córcię dumnie trzymającą dyplom przedszkolaka, przed oczami miałam wszystkich lekarzy, którzy wróżyli jej same okropne rzeczy, którzy nie dawali jej zbyt dużych szans na normalne życie po wylewach i zastanawiałam się co by powiedzieli teraz!? Ja wiem, że wygrałyśmy :-)))))
Oczywiście nie obyło się bez jamiołkowych prezencików dla dzieci, które wraz z Cysią lepiłyśmy przez cały weekend :-) Zdjęcia kiepskie, gdyż robione po nocy ale co nieco widać.
A oto i sama twórczyni przy pracy :-)

6 komentarzy:

  1. Gratuluje rodzicom i małemu, świeżo-upieczonemu przedszkolakowi :)! Oby ta przygoda była pełna ciekawych zdarzeń i kształtujących doświadczeń:) Aniołki cudne - jestem pewna, że się spodobały wszystkim obdarowanym, a co do córci, to tylko czekać, aż zacznie prowadzić własnego, konkurencyjnego twórczego bloga :D
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak.. to nie lada wydarzenie.. dobrze, że aniołki czuwały.. śliczne zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anioły damsko-męskie, świetny pomysł i bardzo fajny prezencik. Pozdrawiam ciepło! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie mieć mamę,której się chce zrobić coś tak fajnego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! Aniołki świetne, i jeszcze Twoja córka miała kreatywny weekend. Ja już się nie mogę doczekać, jak będę craftować (?) z moją :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Pracy miałyście pewnie co niemiara przy takiej ilości aniołków, ale efekt świetny

    OdpowiedzUsuń