z masą solną zaczynam od początku :-) Już wcześniej podawałam przepis, z którego korzystam wyrabiając swoją masę i naprawdę jestem z niego zadowolona, ale wciąż poszukuję nowych składników, które sprawiłyby, żeby była ona bardziej trwała. Tym razem spróbowałam z gipsem.
Efekt? Kolor bardziej szary, więc jeszcze nie wiem jaki będzie przy malowaniu. Ten etap dopiero przede mną. Jamiołki są bardziej elastyczne, choć w dotyku jakby nie do końca wysuszone i to w sumie najbardziej mnie martwi. Siedziały w piekarniku naprawdę długo... No ale, jeszcze z gipsem nie skończyłam, łatwo się nie poddam ;-) Z której strony by nie patrzeć, mam go jeszcze 5 kilo! :-)
Ktoś może próbował takiej kombinacji?
Pozdrawiam!
I jeszcze wielkanocny króliczek mojej córci :-)
