Etykiety

sobota, 18 lutego 2017

ZAGUBIŁAM SIĘ

Mieliście kiedyś w życiu tak, że niby wszystko jest ok, niby nie ma się czym martwić, a z dnia na dzień sens wszystkiego dookoła zaczyna coraz bardziej znikać? Sama nie wiem jak takie uczucie opisać. U mnie zaczęło się w październiku zeszłego roku i tak trwa do dziś. Cele, które kiedyś uważałam za godne zrealizowania stały się nic nie warte. Rzeczy, z których kiedyś czerpałam radość teraz są uciążliwym obowiązkiem. Straciłam wszelką motywację i teraz dzień w dzień po prostu zmuszam się aby wstać i żyć. Dlaczego?????? Nie wiem. Nie miałam ostatnio zbyt wiele miłych bądź niemiłych zdarzeń. Nie stało się nic co mogłoby wpędzić mnie w depresję, a jednak... z dziwnych, bliżej mi nieznanych powodów się w niej znalazłam. 
Walczę.
Muszę.
Nie poddam się. 
Tak sobie od kilku dni powtarzam. Czuję, że będzie ciężko. Już pisząc te słowa tracę motywację, ale... będę pisać dalej. O wszystkim i niczym. Może to pomoże?
Z góry wszystkich przepraszam, gdyż teraz mój blog będzie trochę inny. Jaki? 
Jeszcze nie wiem.Wyjdzie w trakcie.
Jak ponownie znaleźć sens? Jak odnaleźć radość, siłę? Jak ponownie odnaleźć siebie???

2 komentarze:

  1. Gdybym mogła jakoś pomóc...
    Często życie płata nam brzydkiego figla, zostawia skutki uboczne. Chciałoby się, by wszystko było idealne, szło po naszej myśli. Niby tak jest, a nie nadążamy. W końcu myśli, że nie podołamy, że to na nic, że niepotrzebne, bezsensowne itp. przysłaniają nam wszystko... wielkie i małe szczęśliwe chwile, radości lub zwyczajne działania. I wszyscy tak mamy. Tylko u niektórych trwa to chwilę, u innych całą wieczność. I tak często wypowiadane "trzymaj się" jest dla nas trudne, wydaje się nawet nieosiągalne.
    Dobrze, że walczysz, że nie poddajesz się! Tylko to "muszę" zamień na "chcę" - będzie łatwiej. Bo jeśli się nie udaje "muszę" odbieramy jako porażkę. I znowu koło się zamyka.
    Z pisaniem o wszystkim, to dobry pomysł. Zawsze lżej, gdy człowiek się wygada.
    Ściskam mocno:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za ciepłe słowa. Staram się. Wiem, że nie mogę się poddać i mam o co walczyć. To dodaje sił. Choć odnalezienie w sobie motywacji do dalszego działania jest naprawdę trudne. Nawet nie sądziłam, że aż tak. Małymi kroczkami do przodu. Tak teraz działam :-)
    Jeszcze raz dziękuję!

    OdpowiedzUsuń