Etykiety

środa, 20 listopada 2013

ŚWIĄTECZNIE

Wszędzie robi się świątecznie więc i ja poczułam się w obowiązku coś stworzyć. W pierwszym zamyśle miała to być po prostu laleczka, baletnica - jak stwierdziła moja córcia po zobaczeniu szkicu. Ale ostatecznie wyszła mała pomocnica Mikołaja :-)

poniedziałek, 18 listopada 2013

NA NIEBIESKO

Zafarbowałam ostatnio swoją masę solną barwnikiem spożywczym. Tym razem niebieskim i efekt bardzo mi się spodobał. Ulepiłam więc kolejnego niebieskiego jamiołka. W zamyśle miał to być jamiołek dla przyszłych mam :-) Ale brzuszek ledwo widać. Serduszko ułożone z dłoni też słabiutko widoczne, ale... jak się przyjrzeć ;-)))




niedziela, 17 listopada 2013

UDAŁO SIĘ :-)))

W końcu się przełamałam i pierwsze twory z masy solnej po dłuuuuugiej przerwie dziś wyszły z piekarnika :-) Cieszę się bardzo, gdyż mobilizowałam się od bardzo dawna i w ogóle przełamać się nie mogłam. Bałam się, że nie wrócę już do masy nigdy :-( W końcu już całkiem niedługo będę miała bardzo okrojony czas dla siebie. Dwójka dzieci w domu, w tym niemowlak to już nie przelewki :-) Mam wielkiego stracha, ale... 
oto mój jamiołek:
i bałwanki mojej córci :-) Kolorowe jak wszystko u Cysi. Kiedyś pokaże Wam jej rysunki - absolutnie wszystko jest tęczowe :-)))))) To ulubiony kolor mej czterolatki :-))))))))

wtorek, 12 listopada 2013

RAKU

Skoro już zaczęłam znowu pisać to idę za ciosem :-) Kolejny twór przywieziony z ceramicznych warsztatów wakacyjnych. Tym razem debiut w technice raku - tuba na biurko. Przyznam szczerze, że jest to magiczna technika i jestem pod wielkim jej wrażeniem :-). Efektów nigdy nie można być pewnym, a sama otoczka to - totalna magia!!!!
Najpierw ulepiony z gliny przedmiot, podsuszony i pomalowany szkliwami do raku:
moja jest jedynie tuba na ołówki :-)
 W zamyśle miała ona wyglądać następująco: dolna część nie szkliwiona po wypaleniu miała zrobić się czarna, część środkowa ze wzorkiem pokryta jest szkliwem do raku i ma wyjść turkusowa, a góra pokryta jest szkliwem bezbarwnym, które powinno dać ładny efekt spękania.
Wszystko włożone do pieca raku w plenerze :-)
 I efekt końcowy!!!! TA DAM!!!!
 Góra rzeczywiście ładnie spękała. Nie mam zastrzeżeń :-)
 dół jest czarny, tak jak miało być, a środek jest rzeczywiście turkusowy...
 ale tylko do połowy :-))))) Niesamowite!!! Skąd wziął się miedziany??? 
Ogólnie, jestem z mojej tuby na ołówki bardzo zadowolona :-))
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!!!

niedziela, 10 listopada 2013

CERAMICZNIE

Czas ucieka niepostrzeżenie, a ja nie nadążam. Dziś szybciutko, wstawiam tylko "robocze" zdjęcia skromnego kompleciku biżuterii, który w końcu udało mi się dopracować. Komplet powstał na plenerze ceramicznym, który też domaga się opisania, ale... to jak czas pozwoli ;-)
Oto on:
 Dziś kończy się już 32 tydzień mojej ciąży :-) Wyglądam już jak dorodny słoń! Coraz ciężej się żyje, ale jeszcze trochę wytrzymać muszę.
Trzymajcie się cieplutko!!!!