Etykiety

niedziela, 28 kwietnia 2013

KONIEC

Chciałabym wszystkim odwiedzającym, komentujący i w ogóle wszystkim serdecznie podziękować za czas jaki ze mną spędziliście. To był wspaniały czas! Miałam swoje małe prywatne miejsce, gdzie moje pasje były dla kogoś równie ważne jak dla mnie, a to naprawdę wiele. Niestety nadszedł czas, że muszę skończyć z mą artystyczną stroną osobowości. Czy na zawsze? Nie wiem. Wiem, że na pewno na jakiś czas tak. Nie będę na razie swojego bloga likwidować, gdyż wiadomo... życie jest przewrotne i wszystko może się zdarzyć, ale na tą chwilę mówię: DO WIDZENIA!
Trzymajcie się cieplutko!!!!!!!!!!!!

czwartek, 11 kwietnia 2013

WIOSNA :-)

Do Gliwic powoli wprowadza się wiosna :-))))) Nareszcie! Ileż można czekać! Przy tych skromnych, pierwszych promieniach słońca człowiek znowu budzi się do życia. Siedząc dziś w domu zaczęłam znowu wszystko planować i wyszło mi, że czas na wiosenną rewolucję :-) Ale o tym może innym razem. Dziś chciałam pokazać moją wersję wiosennego jamiołka. Musicie wiedzieć, że rzadko zdarza mi się robić coś spontanicznie. jestem pod tym względem okropna! W przypadku tworzenia mych solniaczków też zawsze zaczynam od szkicu. Roboczej wersji, którą mam przed oczami. Co prawda w trakcie wykonywania wiele rzeczy ulega zmianie, ale... zawsze jest plan!:-) Wiosenny jamiołek też był wczesniej zaplanowany i jak to zazwyczaj bywa, odeszłam od planu całkiem sporo. Ale zobaczcie sami ;-)
A taki był plan :-)
I jeszcze kilka zdjęć dopieszczonych tworów z poprzednich postów :-)

sobota, 6 kwietnia 2013

WIOSENNE PTASZKI :-)

W całości z masy solnej z dodatkiem barwników spożywczych :-) Pokolorowane suchymi pastelami elegancko przysiadły u Cysi w pokoju :-))))

piątek, 5 kwietnia 2013

...

 Siedzę sobie właśnie z kubkiem herbaty i czytam Wasze blogi :-) W tle pralka pierze, a zmywarka myje garnki i tak właśnie uświadomiłam sobie, że uwielbiam tych, którzy te sprzęty wymyślili! :-)))))) Praktycznie wszystko robi się samo :-))))) 
Przeglądając zdjęcia trafiłam na te z przygotowań świątecznych. Moja córcia ma już prawie 3,5 roku i te Święta przeżyła już bardziej świadomie :-) Pomagała mi dzielnie w kuchni, dumnie nosząc swój fartuszek "od babci Eli" (moja córcia uważa, że wszystko co fajne to od babci Eli ;-)))) i w sumie ma rację. Babciu! Za bardzo ją rozpieszczasz!!! :-))
Oczywiście sama malowała pisanki,
a ile warstw farby na nich było proszę nie pytajcie!!!!!! :-)
A całemu zamieszaniu przyglądała się kurka z ostatniego posta :-) całkiem nieźle wyglądającą na tle mej ukochanej bordowej ściany:-)
Na koniec jeszcze pochwalę się coraz to większą wyobraźnią mej córci i jej dekoracjami sprzętów codziennego użytku:
Jestem z niej dumna!!!! :-)

środa, 3 kwietnia 2013

JAK ZAWSZE SPÓŹNIONA

Nie wiem dlaczego, ale na czas nigdy zdążyć nie mogę :-( Już po Świętach, a ja dopiero czas na bloga znajduję i kurkę świąteczną pokazuję. Życzeń na czas nie udało mi się w blogu zamieścić więc poprawiam się i w końcu WIOSNY wszystkim życzę!!! :-) U mnie za oknem właśnie kolejna zamieć śnieżna :-(
No ale, czas na zdjęcia. Kurka w całości z masy solnej z małym dodatkiem masy szpachlowej finish i kleju wikol. To taki mały eksperyment spowodowany chęcią zmian wiosennych ;-) ale chyba nie do końca udany. Masa z dodatkami jak na mój gust zbyt krucha wyszła. Ale na jednym eksperymencie pewnie się nie skończy :-) Może ktoś jakieś pomysły ma? ;-)
Całość ozdobiona pastelami i sznurkiem do pakowania :-)
A na koniec trochę prywaty :-) Szukam osoby chętnej zdradzić mi tajniki tworzenia biżuterii sutasz :-) Najlepiej osoby z Gliwic. Bardzo chciałabym się tej techniki nauczyć!
Jak ktoś byłby chętny proszę o kontakt.

Trzymajcie się cieplutko!!!!!!!!